poniedziałek, 12 sierpnia 2019

Powrót do pracy po urlopie

Dzisiaj zaczynam pracę po urlopie. Idę bez stresu, nie martwię się, że podczas mojej nieobecności coś się zmieniło na niekorzyść. To duża zmiana w stosunku do zakładu, który opuściłem już blisko, dwa lata temu. I wypada fajny tydzień rozruchowy, bo w czwartek jest wolne, a w piątek wziąłem urlop, więc mam tak naprawdę trzy dni pracy i ponownie wolne.

niedziela, 4 sierpnia 2019

Akcja "POWRÓT"

Jutro rano zaczynamy akcję "POWRÓT". Po fatalnej drodze dojazdowej do Chorwacji biegnącej przez Słowację i Węgry, postanowiliśmy wracać przez Czechy i Austrię. Droga dużo szybsza, prawie cały czas autostradami. Jedyny minus, że musimy dokupić winiety na miejscu, bo na zakup elektroniczny nie mamy już czasu.

piątek, 2 sierpnia 2019

Zdjęcie z wakacji...

No niestety. Nie dojść, że w tym roku wybraliśmy gorszą trasę przez Słowację i Węgry to dodatkowo jest na niej kilka miejsc z remontami, co skutecznie wydłuża czas podroży.  Jakby tego było mało, wczoraj dostałem mandat z Węgier. Poniżej załączam jedną z droższych fotografii w moim życiu.


środa, 31 lipca 2019

Obiecane zdjęcia

No i sielankę urlopową zakłóciły pozdrowienia z Węgier... 30 000 forintów węgierskich za "niebezpieczną jazdę". Prawie jestem pewny, że prędkości nie przekroczyliśmy, więc jestem trochę zdziwiony. Zdjęć nie dołączono, mogę je sprawdzić na stronie, ale mama nie potrafi odszukać kodu sprawy. Ciekawe ile jeszcze tego typu niespodzianek przyjdzie. Droga przez Słowację i Węgry to był ogromny błąd. A jeszcze czeka nas powrót.










poniedziałek, 29 lipca 2019

Dzień ósmy - tu potrafi padać !

Dzisiaj byliśmy lekko zaskoczeni. Większość dnia padało. A wieczorem kiedy poszliśmy do restauracji na kolację, to nawet przeszło jakieś oberwanie chmury. Zdjęć nie ma, bo nie było co fotografować. Zobaczymy co przyniesie poniedziałek, bo jego poranek jest też raczej chłodny jak na tutejsze standardy. 

sobota, 27 lipca 2019

Dzień szósty i siódmy - Wyspa Hvar oraz Brač

Nie będę was męczył samymi zdjęciami z plaży. W końcu ile można nas oglądać kąpiących się i opalających... Dzisiaj płyniemy na wsypy Hvar oraz Brač. Mam nadzieję, że z tej wycieczki będzie trochę ciekawych zdjęć :). 











Poniższe zdjęcie prezentuje coś czego mogę już nigdy w życiu nie zobaczyć. Płynąc statkiem, nagle pojawiły się delfiny. Zobaczyć je, płynące swobodnie w środowisku naturalnym, to nie lada przeżycie. Odpłynęły równie szybko jak się pojawiły. Miałem dwie szanse by je uwiecznić. Oba razy spudłowałem, ale na jednym ze zdjęć widać nurkującego już ssaka. Zadanie było o tyle trudne, bo one nie płynęły równolegle z nami, i nie bardzo wiedziałem gdzie się pojawią. Delfiny wypatrzył Tomasz.







czwartek, 25 lipca 2019

środa, 24 lipca 2019

Dzień czwarty - plażowanie i zwiedzanie

Dzisiaj od rana opalanie na plaży. Później obiad i wizyta w Makarskiej w markecie na jakieś większe zakupy. Ale jadąc do Makarskiej pojawił się plan, żeby zobaczyć okoliczne miejscowości. I tak trafiliśmy do przepięknej Podgory.







wtorek, 23 lipca 2019

Dzień trzeci - plażowanie

Żar leje się z nieba. W Breli mamy coś koło 33. Woda minimalnie chłodniejsza niż w zeszłym roku i ma, tak na oko, 22 stopnie. Ale do schłodzenia się jest w sam raz. Pobyt na plaży umilają cykady. Tomasz uczy się pływać na desce, a wcale nie jest to takie łatwe.