Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chorwacja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chorwacja. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 8 sierpnia 2022

Śledź nas w drodze

Przepraszam wszystkich za zamieszanie z linkami, ale udało mi się znaleźć sposób, aby całą drogę przedstawić przy pomocy tylko jednego linku. Poniżej załączam link do śledzenia nas w czasie rzeczywistym podczas nasze podróży do Chorwacji. Dodam tylko, że pierwsze zdjęcia pojawią się koło środy, bo z trasy to raczej nie ma co wstawiać. Tak więc czekajcie cierpliwie.



czwartek, 28 lipca 2022

Pogoda podczas naszego urlopu

O tym, że w Chorwacji należy rezerwować kwaterę z klimatyzacją wiedzą chyba wszyscy. Wentylatory sufitowe nic nie dają pomimo zapewnień właścicieli kwater. Bez klimy ciężko jest przetrwać noc. Oczywiście moja uwaga nie dotyczy miejscowych, przyzwyczajonych do wysokich temperatur. Sprawdziliśmy jakie temperatury będą opanowały w Tučepi podczas naszego wypoczynku. Wygląda na to, że pogoda ponownie nam dopisze. 

środa, 6 lipca 2022

Druga część trasy

Druga część trasy jest zdecydowanie krótsza. Po śniadaniu w hotelu ruszymy w dalszą drogę. Jadąc spokojnie i z przerwami, powinniśmy dojechać do celu w ciągu 5 godzin. W tym roku jedziemy w poniedziałek pierwsza cześć trasy, a drugą we wtorek, co powinno zaowocować mniejszym ruchem turystycznym, bo ten jak wiadomo, największy jest w weekend.

czwartek, 30 czerwca 2022

Trasa do hotelu

Pozostało nam siedem dni na ostateczne podjęcie decyzji o wyjeździe wakacyjnym. Szalejąca inflacja oraz sytuacja na świecie, powodują, że mamy sporo wątpliwości co do słuszności tego wyjazdu. Choć jedziemy w sierpniu, to tylko do siódmego lipca możemy bezpłatnie odwołać rezerwację. Więc czasu pozostało już naprawdę niewiele. Póki co wyznaczyłem trasę do hotelu, bo jedziemy z noclegiem po drodze. Jednak choroba zwana "peseliozą" powoduje, że przejechanie 1400 km robi się dla kierowcy męczące. Jak widać na mapie poniżej, po drodze mamy w kilkunastu miejscach roboty drogowe. Po cichu liczę, że choć część z nich zakończy się do sierpnia.


wtorek, 15 czerwca 2021

Kolejny problem wyjazdowy wyjaśniony

Coraz mniej spraw do wyprostowania przed wyjazdem. Wczoraj czujnością wykazała się Paulina i wyłapała na .gov.pl informację o tym, że już samo drugie szczepienie pozwala na wjazd do Chorwacji. Nie trzeba czekać 14 dni po nim. Oczywiście potwierdziliśmy ten zapis na stronie gov.hr. Zresztą można sprawdzić samemu: https://mup.gov.hr/. Poniższy zrzut, jest tłumaczeniem strony gov.hr.


W sobotę wykonałem testy grilla elektrycznego i stwierdzam, że daje radę. Jednak opiekanie mięsa w domu jest średnim pomysłem, bo wytwarza się dość dużo dymu. Warzywa są pod tym względem bardziej przyjazne. Nie mnie w skali od 1 do 10 grill otrzymuje mocne 8, a przypominam, że to grill budżetowy za całe 217 zł.

poniedziałek, 7 czerwca 2021

Trasa ustalona

Człowiek nie robi się coraz młodszy, i przejechanie 1400 km "na raz" staje się męczące. Dla tego preferujemy jazdę powyżej 1000 km z noclegiem po drodze. Ze względów epidemiologicznych niemożliwe jest nocowanie w Czechach, Austrii czy Słowenii. Dlatego trasę mamy podzieloną niesymetrycznie i pierwsza część trasy będzie mieć długość 912 km, których pokonanie powinno nam zająć niewiele ponad 12 godzin jazdy z postojami. Czas podany na zrzucie poniżej dotyczy jazdy efektywnej. Oczywiście zakładamy brak wyraźnych utrudnień w ruchu.

Nocleg mamy zarezerwowany niecałe 7 km od zjazdu z autostrady. Nocujemy nieopodal stolicy Chorwacji - Zagrzebia. W cenę pokoju mamy wliczone śniadanie. Bardziej spostrzegawczy zauważyli, że Słowenię pokonujemy nie jadąc autostradą. Przejedziemy przez Mureck i Ptuj. Stwierdziliśmy, że jednak 60 euro, za ten niespełna 100 km kawałek autostrady, to jednak przegięcie. Druga część trasy jest znacznie krótsza.


Tutaj pokonamy tylko 485 km. Martwi mnie trochę pierwsza część trasy, bo wyszło niefartownie, że jedziemy w sobotę, gdzie natężenie ruchu jest ogromne, zwłaszcza przy Zagrzebiu. Ale po cichu liczę, że uratuje nas nocleg, który spowoduje, że sam zagrzeb pokonamy tak naprawdę w niedzielę i to w godzinach przedpołudniowych.

Jak i w ubiegłym roku, nasz przyjazd do Chorwacji należy zarejestrować na stronie https://entercroatia.mup.hr/. Tam wypełniamy formularz dla wszystkich osób podróżujących.


Na forach, można przeczytać, że nie ma potrzeby posiadania tego formularza, bo i tak go nikt nie sprawdza. Niektórzy nawet twierdzą, że nie ma potrzeby posiadania unijnego paszportu szczepień. Podsumuję to tak: jeżeli komuś się udało i tak wjechał do Chorwacji, to cieszę się jego szczęściem, ale ja nie wyobrażam sobie jechać 900 km, żeby z powodu niedopełnienia wymogów formalnych zostać niewpuszczonym na terytorium Chorwacji. Ja bazuję na obecnych wymogach wymienionych na oficjalnych stronach rządowych oraz na stronach ambasad poszczególnych krajów.

piątek, 4 czerwca 2021

Pozostało tylko 43 dni do wyjazdu

Jak pisałem, do 18 maja możemy bez konsekwencji finansowych odwołać kwaterę w Tučepi. Po tym terminie poniesiemy koszty zakwaterowania. W sumie dużo tematów nam się wyklarowało, a niektóre są dość bliskie wyjaśnienia.  

Agata, Paulina, Tomek oraz ja jesteśmy już zaszczepieni kompletem dawek szczepionek. Mamy wystawione paszporty szczepień. Maciek F. oraz Kuba są zaszczepieni pierwszą dawką, a drugą mają przyjąć na początku lipca. Przypominam, że paszport potwierdzający szczepienie zaczyna działać po 14 dniach od wykonaniu ostatniej dawki. Jak wygląda taki paszport? Załączam go na zrzucie poniżej. Oczywiście dane wrażliwe, czyli numer paszportu oraz kod QR zostały zamazane, ze względu na to, że zawierają dane osobowe posiadacza. 


Największym problemem jest szczepienie Bartosza i Macieja, czyli grupy 12-16 lat. Do punktu szczepień można się zapisać dopiero po 7 czerwca. Jednak Chorwacja wyszła na przeciw turystyce i osoby zaszczepione pierwszą dawką szczepionek mogą wjechać na teren Chorwacji, o ile od szczepienia minęło od 22 do 42 dni. Więc chłopaki zmieszczą się w tym terminie. A jest szansa, że uda się ich zaczepić obiema dawkami, bo chodzą słuch, że drugą dawkę będzie można przyjąć już po 21 dniach.

Zrobiłem rozeznanie w winietach na autostrady. I tak okazuje się, że Czechy i Austria wprowadziły już całkowicie system elektronicznego kupowania winiet. Strony są dostępne również w języku polskim, więc nie ma problemu, by w ten sposób dokonać zakupu. Inaczej sytuacja wygląda ze Słowenią. Tutaj winietę musimy kupić wysyłkowo lub w pkt. przed ich autostradą. I nie jest to dużym problemem. Za to trochę Słowenia przesadziła z ceną. 60 euro za niespełna 100 km odcinek autostrady, opłacony na 30 dni? To trochę dużo. Tutaj jeszcze analizujemy możliwość ominięcia tej autostrady. Nigdy nie byliśmy, nie jesteśmy i nie będziemy sknerami, ale za tyle pieniędzy to lepiej zjeść dobry obiad. Poniżej załączam tabelkę jaką sporządziłem na okoliczność zakupu winiet.


Powiem wam, że już wszyscy z niecierpliwością oczekujemy tego wyjazdu.

poniedziałek, 10 maja 2021

Wstępnie klepnięta nowa rezerwacja

No i ta Sardynia nie jest nam pisana. Ponownie ją odwołaliśmy. Za to również ponownie zarezerwowaliśmy Chorwację. Tym razem wybór padł na Tučepi. To miejscowość oddalona o około 20 km na południe od Breli oraz 5 km od Makarskiej, więc rejony dobrze nam znane. Jako, że zaczęliśmy nowej kwatery szukać dość późno, to niestety i oferta jest już dość mocna ograniczona i nie ma co wybrzydzać. Poniżej kilka zdjęć z naszej konkretnej rezerwacji, a na samy dole wpisu możecie zobaczyć film z Tučepi.







poniedziałek, 24 sierpnia 2020

Chorwacja 2020 - dzień dziewiąty i dziesiąty

Raport zdrowotny: wszyscy bez objawów.

Dzisiaj będzie ostatni wpis z wyjazdu. Jutro (czyli we wtorek) ruszamy w drogę powrotną. Szkoda, że tak szybko wakacje przechodzą do historii, a na następne trzeba czekać cały rok.


niedziela, 23 sierpnia 2020

Chorwacja 2020 - dzień ósmy

Raport zdrowotny - wszyscy bez objawów.

Popłynęliśmy na Blue Lagoon. Bardzo urokliwe miejsce. Tyle, że po środku niczego. Z pewnością nie dało by się tam wysiedzieć całego urlopu, bo po za przepięknym widokiem i jedną knajpą, ta nie ma dosłownie nic.




sobota, 22 sierpnia 2020

Chorwacja 2020 - dzień siódmy

Raport zdrowotny: wszyscy bez objawów.

Wczoraj zwiedzaliśmy Trogir i Primosten. Piękne miejscowości. Szczególnie Trogir wieczorem.





piątek, 21 sierpnia 2020

Chorwacja 2020 - dzień szósty

Raport zdrowotny: nikt nie ma żadnych objawów.

Dzisiaj był dzień odpoczynku i dojścia do siebie po imprezie z dnia piątego. Zdjęć więc nie ma za dużo.


Flagi poniżej rysował chłopiec, na oko miał 6-7 lat. Wszystkie rysował z głowy. Zagadany przez nas zapytał sąd jesteśmy i pokazał nam, że już tam jest flaga Polski. Wielki szacun dla małego artysty.


czwartek, 20 sierpnia 2020

Chorwacja 2020 - dzień piąty

 Raport zdrowotny: nikt nie wykazuje objawów, wszyscy czują się dobrze.

Dzisiaj odpoczywamy. Rano plaża, później pyszny obiadek w wykonaniu Pauliny, następnie popołudniowe pływanie i wieczorny grill. Szkoda, że to już półmetek.




środa, 19 sierpnia 2020

Chorwacja 2020 - dzień czwarty

Raport zdrowotny: nikt nie wykazuje żadnych objawów.

Zwiedzaliśmy Szybenik (Šibenik). Piękna miejscowość. Niestety nie zobaczyliśmy wszystkiego. Ze względu na panującą burzę, niektóre obiekty znajdujące się na wzgórzach były zamknięte dla zwiedzających. 



Więcej zdjęć i filmów znajdziecie na grupie.

wtorek, 18 sierpnia 2020

Chorwacja 2020 - dzień trzeci

Na początek raport zdrowotny: nikt nie ma żadnych objawów koronawirusa. Zasadniczo nie mamy tu polskiej telewizji i wszystkie informacje jakie posiadamy pochodzą z for internetowych. Wiemy, że tvn24 wywołał w Polsce jakąś panikę związaną z ilością zachorowań na COVID19 w Chorwacji. Ponoć ogniska zachorowań są w Splicie i Zadarze. Ilościowo Chorwaci wykryli 200 przypadków w ciągu dnia, ale w przeliczeniu na ilość mieszkańców to daje dość duży współczynnik zachorowalności. W każdym razie jesteśmy ostrożni, plaże są nie zatłoczone, w sklepach nosimy maseczki no i codziennie się wieczorami dezynfekujemy wewnętrznie.

Co do samego trzeciego dnia pobytu w Chorwacji, to była plaża, popołudniowe zakupy, wieczorny grill, nocny spacer połączony z pływaniem. Dzisiaj wybieramy się do Trogiru i Mariny.






niedziela, 16 sierpnia 2020

Chorwacja 2020 - dzień drugi

Dzisiaj było błogie lenistwo na plaży. Ja natomiast miałem bliskie spotkania z jeżowcami. Okazuje się, że ich kolce mogą przebić buta i wbić się w nogę. Usunięcie kolca (a miałem w stopie 3) to nie lada wyczyn, bo kolce się cały czas kruszą. Ale chyba się udało. Jeśli chodzi o koronawirusa, to nikt z nas nie ma żadnych niepokojących objawów. Plaże są pustawe, w lokalach gastronomicznych pustki. Dzisiaj jedliśmy obiad w ogromnym lokalu w który było tylko 13 klientów, z czego 8 osób to my. 





Chorwacja 2020 - dzień pierwszy

Lekko zmęczyła nas trasa. Do Vinišće dotarliśmy dopiero po 18 godzinach. Półtorej godziny staliśmy na przejściu w Słowenii i około godziny w Chorwacji. Nie wiem co generuje takie kolejki, bo nasza odprawa, w pierwszym przypadku, odbyła się bez zatrzymywania u celników, a w drugim przypadku trwała ok dwóch minut, bo celnik zeskanował jeden z czterech paszportów.

Podczas wieczorno-nocnej imprezy, uczyłem się robić zdjęcia w nocy. Aparat z pełną klatką daje takie możliwości. Ustawiłem trochę za długi czas naświetlania i zdjęcia wyszły prawie jak robione za dnia.


Przypominam, że na grupie znajdziecie ekskluzywne materiały: zdjęcia prywatne, filmy, transmisje na żywo oraz wiele innych.

sobota, 1 sierpnia 2020

Klamka zapadła

Po dość długiej konwersacji z właścicielem Villi Albatros, zapadła decyzja, od której nie ma już odwrotu. Ale od początku. Wczoraj, o 23:59 minął termin, w którym mogliśmy bez konsekwencji finansowych odwołać kwaterę w Chorwacji, zarezerwowaną jeszcze w styczniu. Wtedy nikt nie myślał o pandemii i o tym jak rozprzestrzeni się na całym świecie. Niestety, 657 wykrytych w ciągu dnia przypadków zarażenia w Polsce (pytanie ile jest nie wykrytych), stwarza możliwość ponownego wprowadzenia obostrzeń w naszym kraju. Dodatkowo, jak Polska trafi na czarną listę krajów o dużej zachorowalności, to zapewne wystąpi duży problem, ze swobodnym przemieszczaniem się po świecie, bo różne kraje nie zezwolą nam wstęp na swoje terytorium.
Jeszcze przed południem mieliśmy zrezygnować z wyjazdu, ale jak pisałem, po wymianie uwag z właścicielką naszych kwater, ustaliliśmy, że w przypadku pojawienia się problemów z dotarciem do Chorwacji, spowodowanych covidem, nie stracimy naszych zaliczek, tylko zostaną one przeniesione na przyszły rok. Choć rozwiązanie to nie jest idealne, bo przez 12 m-cy mamy zamrożoną kasę, to jest jednak jest akceptowalne i dla tego podjęliśmy ryzyko. Tak więc, jak to napisała Paulina 01.08 po godzinie 0:00: "nie ma już odwrotu". Przepadła możliwość odwołania rezerwacji bez konsekwencji finansowych. 

niedziela, 19 lipca 2020

Zgłoszenie podróży wykonane

Sytuacja pandemiczna na świecie ciągle się zmienia. Niestety, nie są to łatwe czasy dla osób podróżujących. Jeżeli jedziecie za granicę, należy cały czas śledzić informacje podawane przez ambasady polskie w danym kraju. Obecnie, na trasie do Vinišće w Chorwacji, mamy dwa obostrzenia. Pierwsze dotyczy przejazdu przez Słowenię tranzytem. 


Z tego co się dowiedziałem jest 12 godzin na przejazd przez Słowenię. W przeciwnym razie, czeka nas obowiązkowe 14 dni kwarantanny odbytej na ich terytorium. Drugi wymóg dotyczy zgłoszenia naszego przyjazdu na teren Chorwacji. Takie zgłoszenie można wykonać poprzez >>>stronę internetową<<<  na 90 dni przed przyjazdem do Chorwacji. Nie bardzo rozumiem osoby, które na forach upierają się, że nie trzeba mieć tego zgłoszenia, bo im udało się wjechać do Chorwacji bez niego. Czyli wymóg odgórny jest, ale lepiej liczyć na szczęście, że się uda? Nam wypełnienie tego zgłoszenia zajęło może 20 minut. Nie jest to naprawdę nic trudnego. Lepiej zrobić to z poziomu domu, na spokojnie, przez wyjazdem, niż później marnować czas na granicy na wypełnianie ręczne wszystkiego i generowanie nie potrzebnych kolejek na przejściu granicznym. Potwierdzenie tego zgłoszenia umieszczamy przed granicą za przednią szybą, i w ten sposób celnicy kontrolują tylko nasze paszporty lub dowody. Warto tu przypomnieć, że Chorwacja nie jest jeszcze w Strefie Schengen i odbywają się tutaj tradycyjne kontrole graniczne. Przy czym podróżnych z UE w zasadzie przepuszczają na bieżąco, zaglądając tylko w dokumenty tożsamości.


Musieliśmy też oddać, jak co roku, alkomat do kalibracji. Jest to gwarancją jego prawidłowych wskazań. Dokupiliśmy też dodatkowe ustniki. W czasach koronawirusa, lepiej traktować je jako jednorazowe.


Jak więc widzicie, z wolna robimy się przygotowani na wyjazd.

piątek, 10 lipca 2020

35 dni do wyjazdu

Z Krzysztofem ustaliliśmy, kto kiedy bierze wolne w te wakacje. Chodzi o to, żeby zawsze ktoś był dostępny w Łodzi i był czujny, jeżeli mamie w oddziale rehabilitacyjnym będzie potrzebna jakakolwiek pomoc.
Stała ekipa wakacyjna w składzie Florczaki i Bednarki z wolna zaczyna się szykować do wyjazdu. Mamy ogarnięte zgłoszenie naszego przyjazdu do Chorwacji. Mamy już też w koszyku winiety. Jednak ich zakup odkładamy na jak najpóźniej. Oczywiście jest to spowodowane sytuacją epidemiologiczną na świcie. To samo tyczy się rezerwacji kwatery. Do końca lipca możemy ją bezpłatnie odwołać. Po tym terminie nie ma już odwrotu. Ale trzeba być dobrej myśli.