niedziela, 20 lipca 2014

Dzień dziewiąty

Pogoda nadal piękna. Rano tradycyjnie plaża. Ja koło 13:30 przemieszczam się do Columbusa na wyścig F1. Juliusz zlikwidował telewizor i oglądanie należy sobie organizować w alternatywnych lokalach. Niestety dzisiaj będzie trochę smutno, bo Beata i Sylwek jadą wieczorem do Łodzi.









Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza