sobota, 19 marca 2016

Lumia 950xl ciąg dalszy testów

Agata i ja wymieniliśmy karty sim, na właściwe do naszych 950 czyli na typ nano. Spotkało nas drobne zaskoczenie, gdyż w pkt. Play pan jednak nas skasował na 5 zł od karty. Nie chodzi tutaj o sumę, bo 10 złotych to nie majątek, ale o fakt, że kilka dni prędzej pani mówiła, że to darmowa usługa. Domyślam się, że bardziej rozgarnięci konsultanci wymieniają karty jako uszkodzone, a wtedy ta wymiana jest darmowa dla abonenta. W każdym razie po piętnastu minutach były już aktywne nowe simy co objawiło się pojawieniem odpowiedniej konfiguracji w nowych telefonach.



Od razu pojawiła się też możliwość wykonywania połączeń. Co ciekawe zassała się też cała historia połączeń ze starej karty. Kontakty mamy zsynchronizowane z kontem OneDrive więc nic z nich nie  straciliśmy i nie trzeba było klepać ich "z palca".


Dzisiaj skupiłem się na testowaniu aparatu oraz na konfiguracji aplikacji do zdjęć. Musze przyznać, że jak na telefon to zdjęcia wychodzą w całkiem przyzwoitej jakości.






Dwa kolejne zdjęcia zrobiłem dla porównania: jedno z lampą, a drugie bez.




Jutro postaram się nagrać jakieś filmiki. Zobaczymy jak się spisuje ten telefon jako kamera.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza