czwartek, 17 lipca 2014

Dzień szósty

Dzisiaj wcześniej zeszliśmy z plaży. Jestem tak spieczony, że zaczynam się obawiać oparzeń. Cały czas duża część zdjęć znajduje się na drugim aparacie z którego nie mam odczytu - dopiero w sobotę będę miał czytnik kart. 
Wczoraj mieliśmy okazję leżeć na plaży koło koloni. Młodzież, tak na oko 14 lat. Grupa żeńska. Jedna z dziewcząt uświadamiała pozostałe jak należy podrywać panów. Pokazywała im jak mrugać oczkiem itp. Cała reszta z wielkim zaciekawieniem słuchała porad, a następnie w praktyce trenowały co to usłyszały. Doznałem szoku i przypomniał mi się film "Galerianki".











2 komentarze: