czwartek, 25 stycznia 2018

Alufelgi Giny

No niestety, zakupione alufelgi okazały się mieć pewną wadę. I stąd zapewne ich niewygórowana cena. Otóż okazało się, że faktycznie są to nowe felgi, które ani razu nie były założone na aucie. Niestety, dwie z felg były uderzone i spłaszczone. Ablo upadły w transporcie (niekoniecznie do mnie), albo spadły z jakiegoś regału. W każdym razie musiały zostać naprawione u specjalisty. Szczęśliwie ten wywiązał się z zadania doskonale i z stosunkowo małymi stratami estetycznymi spłaszczenia zostały wyprostowane. Koszty finansowe, również nie były wygórowane. W między czasie przyszły pierścienie redukcyjne. Zostały już założone do felg. Teraz w zasadzie zostało już mi tylko dokupić śruby zabezpieczające i latem Gina będzie śmigała na ładnych kołach. Poniżej prezentuję koło dostawione do Giny. Założone wygląda dużo ładniej, ale to zobaczycie latem.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz