poniedziałek, 9 października 2017

Koniec windowsa mobilnego :(

Dzisiaj kończy się pewna epoka. Microsoft oficjalnie przyznał, że kończy rozwój swojego mobilnego systemu. I tak po 6 latach zabawy z okienkami na telefonie przyszła mi do podjęcia trudna decyzja: jabłko czy robocik. Wybór wcale nie był łatwy ani oczywisty. Warto zaznaczyć, że android jest dla mnie tym czym jest windows dla linuxiarzy na komputerach. Mówiąc wprost: "nie kocham go". Niestety w sumie nie ma konkurencji, bo apple ze swoimi 13%, raczej jest przeznaczone dla osób które nie specjalnie liczą się z kasą, a dodatkowo cenią sobie prestiż. Dodatkowo nie do końca odpowiada mi polityka serwisowa firmy spod znaku nadgryzionego jabłka. Dlatego wybór padł na androida, i to z nim przyjdzie mi się męczyć przez najbliższe lata. Jego bezapelacyjnym plusem jest ilość aplikacja jakie występują w sklepie. Niestety jest to również minus tego systemu. Wyłuskać coś wartościowego pośród tysięcy beznadziejnych i bezsensownych aplikacji, to nie lada sztuka. Dodatkowo coraz częściej słyszy się, o wirusach i trojanach wprowadzonych do sklepu, pomimo kontroli googla. No cóż, czas się z tym zmierzyć.

Dzisiaj powinien przyjść telefon dla Jakuba. Dwudziestego października przenoszę kolejny numer i zamierzam zamówić telefon dla mnie. 

Czy mam żal do Microsoftu? Oczywiście. Przez ostatnie dwa lata kłamali o rozwoju swojego systemu. Gdyby nie to, nie brnąłbym w niego. A tak zostałem z ręką w przysłowiowym "nocniku".

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz