sobota, 14 maja 2016

Poranne bzykanie

Dzisiaj rano spotkała nas nie do końca miła niespodzianka. Na naszej posesji wyroiły się pszczoły. Rój zapewne uciekł któremuś pszczelarzowi. Wieczorem widzieliśmy jeden przelatujący nad naszymi głowami. Nie wiem czy to ten sam rój czy jakiś kolejny. Pozbyć się kłopotliwych współlokatorów pomogła nam Jednostka Ratowniczo-Gaśnicza nr. 6 Państwowej Straży Pożarnej, Łódź, Rudzka 58/60. Ogromne podziękowania za wybawienie z opresji. Na strażaków zawsze można liczyć.







Zobaczcie jak zaciekle walczyły broniąc królowej. Tyle żądeł zostało w rękawiczce strażaka.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz