poniedziałek, 11 maja 2015

Maciek już w domu

Maciek już szczęśliwie otrzymał wypis i jest w domu. Do czasu zdjęcia szwów, może jedynie przemieszczać się do toalety.  Przy jego temperamencie są to prawdziwe katusze. W każdym razie najważniejsze, że już z nim wszystko w porządku. 

Po czwartej usterce - spalonej grzałce w zmywarce renomowanej firmy na "E" powiedziałem STOP i zażądałem zwrotu gotówki. Firma na "E" przystała na moje żądanie. W dniu dzisiejszym zamówiłem już NORMALNY sprzęt z mojego zakładu, przepraszając dział handlowy za chwilową słabości mojej teściowej przy zakupie poprzedniej zmywarki. NIGDY WIĘCEJ ŻADNEGO SPRZĘTU FIRMY NA "E". "B" też się psuje, ale nie 4x podczas 6 m-cy!!!. I nie na to samo. To tak ku przestrodze przy zakupach w przyszłości. Chyba, że ktoś z was lubi dreszczyk emocji. Poniżej zamówiony w moim zakładzie sprzęt.

A dzisiaj otrzymałem taki oto miły lis od mojego dostawcy internetu:
Ciekawe co by teraz na to powiedziała TPSA  ze swoją prędkością do 10 Mbps oraz ceną o 50 zł/mc wyższą od najwyższego abonamentu w Toya.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza