niedziela, 15 marca 2015

Crash u fryzjera

Crash dość regularnie, bo raz na kwartał, jeździ do fryzjera. W sobotę własnie zmienił swoją fryzurę. Sami nie bardzo potrafimy trymować i obcinać psa. Ale mamy zaufaną panią fryzjer, która nie podaje psom środków uspokajających. A raz nam się to zdarzyło. Pies po powrocie od fryzjera dochodził do siebie kilka godzin i ewidentnie było widać, ze jest po jakichś środkach uspokajających. Od tej pory jeździmy tylko do jednej pani, która jest już sprawdzona przez nas.


Przy okazji uwaga dla osób zajmujących się praktycznie, a nie teoretycznie fotografią: Obecnie szlifuję technikę HDR. Wychodzą całkiem ciekawe efekty. Niedługo postaram się zaprezentować coś ciekawego. Obecnie ze względu na chorobę, jestem uziemiony i nie mogę wyskoczyć w plener popstrykać :(. Poniżej przykład HDR dodanego Photoshopem.

Kliknij zdjęcie by je powiększyć
A jeszcze niżej porównanie tego samego zdjęcia bez HDR (góra) i z HDR (dół). Sami przyznacie, że można osiągnąć całkiem ciekawe efekty.

Kliknij zdjęcie by je powiększyć

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza