czwartek, 18 lipca 2013

Dzień czwarty

Dzisiaj będzie patelnia... Ani jednej chmurki na niebie. Po śniadaniu pędzimy z Tomkiem zająć miejsce na plaży (w pobliżu morza) bo o 9:00 to już można tylko to takim miejscu pomarzyć...
Moja rodzinka
Kuba w swoim żywiole










3 komentarze:

  1. gdyby nie te jezyki to byloby spoko

    OdpowiedzUsuń
  2. ale tych dwoch przystoiniakow w granatowych podkoszulkach sa spoko

    OdpowiedzUsuń
  3. ale panie niczego sobie

    OdpowiedzUsuń