sobota, 4 sierpnia 2018

Dzień siódmy - Split i Święto Gminy Brela

Dzisiaj zwiedzaliśmy Split. Przepisy ruchu drogowego nie istnieją tutaj. Korki są takie, że nie widziałem większych, a piesi chodzą jak chcą i gdzie chcą. Trzeba być czujnym jak "ważka w locie", żeby nie spowodować kolizji. Ale co się dziwić. Odkąd wjechaliśmy do Chorwacji policjanta widzieliśmy tylko dwa razy. Ten drugi raz, to próbował kierować ruchem i zrobił korek, po czym uciekł, zostawiając zatarasowaną drogę. Chłopaki w Splicie, na stadionie Hajduk-a kupili sobie stroje piłkarskie.











Występy pod kościołem w Breli. Wierzycie, że u nas było by możliwe zorganizowanie czegoś takiego? Piwo, grill i zespoły na terenie kościoła? A tutaj wspaniała zabawa.



Nasi pseudo patrioci powinni się uczyć od Chorwatów co to patriotyzm. Symbole narodowe na każdym kroku, i widać jak bardzo ludzie są zżyci z tym krajem. Zaimponowali mi.





Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza